obserwuj facebook visiton obserwuj instagram visiton

Turnieje rycerskie, biesiady staropolskie, pikniki, żywe lekcje historii czy wieczory z duchami podczas których wybrani szczęśliwcy mogą spostrzec biegającego po okolicy Czarnego Psa z Ogrodzieńca - to właśnie Ogrodzieniec! Noclegi w tym miejscu to nie tylko wypoczynek, to także przygoda.

Zamek w Ogrodzieńcu znajduje się we wsi Podzamcze i został wzniesiony w II poł. XIV w. z rozkazu króla Kazimierza Wielkiego na miejscu spalonego w 1241 przez Tatarów drewniano-ziemnego założenia obronnego „Wilcza Szczęka”. Jego obecna nazwa pochodzi albo od znajdującej się nieopodal wsi Ogrodzieniec, albo od jego wyjątkowo mocnej, wkomponowanej w teren, stylizowanej na włoski barok konstrukcji mającej zapewnić ogrodzenie, obwarowanie, zabezpieczanie przed wszelkimi niebezpieczeństwami mającymi przyjść z zewnątrz. Osłonięta z trzech stron przez wysokie skały, a z czwartej przez kamienny mur budowla, do której można się było dostać jedynie znajdującym się w wąskiej szczelinie między skałami wjazdowi, po dziś dzień stanowi doskonały dowód na to, że Kazimierz Wielki naprawdę „zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną”.

Zamek w Ogrodzieńcu bardzo często zmieniał właścicieli, aż w końcu w roku 1523 trafił w ręce rodu Bonerów, którzy z gotyckiej, obronnej warowni uczynili wzorowaną na siedzibie królewskiej na Wawelu renesansową rezydencję, która stała się jednym z najwytworniejszych i najkosztowniej wyposażonych miejsc w kraju. Kres jej niemal stuletniej świetności przypada w okresie potopu szwedzkiego podczas którego została najpierw zdobyta, następnie ograbiona przez okrutnego najeźdźcę z północy. Od tego czasu żaden z kolejnych właścicieli fortecy nie posiadał odpowiednich środków do jej gruntownego wyremontowania, dlatego zamek z roku na rok tracił na wartości. Zrujnowaną budowlę od rozbiórki dokonywanej przez okolicznych chłopów, którzy burząc warowne ściany pozyskiwali tani budulec, uratował znany podróżnik i geograf Aleksander Janowski. To właśnie ojciec polskiej turystyki na którego cześć nazwano w latach późniejszych najwyższe wzniesienie Jury Krakowsko-Częstochowskiej, przyczynił się do utworzenia w roku 1906 Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego, które nie tylko umieściło w swej oznace zarys Zamku Ogrodzieniec, ale wykupiło jego ruiny i roztoczyło nad nim opiekę.

Mimo, że Zamek w Ogrodzieńcu jest tzw. „ruiną stałą”, jego teren jest stale modernizowany i przekształcany w celu podniesienia jego turystycznej atrakcyjności. Na jego terenie organizowane są m. in. turnieje rycerskie, biesiady staropolskie, pikniki integracyjne, żywe lekcje historii czy wieczory z duchami podczas których wybrani szczęśliwcy mogą spostrzec biegającego po okolicy Czarnego Psa z Ogrodzieńca, ogromną, ciągnącą za sobą łańcuch zjawę z płonącymi ślepiami. Dodatkowo wokół zamku powstaje coraz większa baza noclegowa, dlatego jeśli szukamy niesamowitego miejsca na noclegi – Ogrodzieniec jest wyborem idealnym.

×

Korzystamy z Cookies. Przeglądając stronę zgadzasz się na zapis Cookie na Twoim urządzeniu