obserwuj facebook visiton obserwuj instagram visiton

Ostatnie tygodnie przynoszą nam wciąż sprzeczne komunikaty odnośnie otwierania hoteli. Pomimo krążących plotek, zarówno w mediach branżowych, jak i mainsteam’owych o „przeciekach” odnośnie dat luzowania obostrzeń w sektorze HoReCa, rzeczywistość wciąż pozostaje niezmienna, a z nią – hotele, pensjonaty, restauracje i ośrodki wypoczynkowe zamknięte na cztery spusty. Wszelkie nadzieje na lepsze jutro z powodzeniem gaszą zarówno Premier jak i Minister Zdrowia przy kolejnych konferencjach prasowych.

Dziś, tj. 4 lutego 2021 po raz kolejny na portalach internetowych można było przeczytać o wypowiedzi Jarosława Gowina, który wspomina o otwarciu hoteli: „Uważam, że od 14 lutego w ścisłym reżimie sanitarnym mogłyby zacząć działać hotele. Analizujemy też sytuację związaną z innymi branżami. Niewykluczone, że MRPiT będzie rekomendować też w najbliższym czasie Radzie Ministrów inne poluzowania”.

Rekomendacja otwarcia obiektów hotelowych po raz kolejny mogłaby zapalić światełko nadziei w hotelarzach, gdyby nie ostatnia wypowiedź Premiera Mateusza Morawieckiego, który zwrócił się z apelem do Polaków: „Drodzy państwo wytrzymajmy jeszcze trochę, to może potrwać kilka tygodni, może jeszcze nawet parę miesięcy, ale powinno być lepiej”.

Przedłużający się lockdown branży sprawia, że coraz więcej obiektów wystawianych jest na sprzedaż, a do wielu restauracji już nigdy więcej nie wrócimy. Według doniesień, tych restauratorów, którzy w ramach akcji #otwieraMY postanowili się otworzyć, czekają zmasowane kontrole już nie tylko sanepidu i policji, ale także straży pożarnej.

Patrząc na sytuację branży za granicą, gdzie dopuszczalny jest pobyt w hotelach (czy to wypoczynkowo, czy w podróży służbowej), zastanawiamy się, dlaczego nasz rząd tak bardzo uparł się na branżę hotelowo-gastronomiczną. Czy nie więcej ludzi spotkamy podczas jednorazowego pobytu w sklepie niż podczas pobytu w obiekcie noclegowym? Wizyta w restauracji też wiązała się do niedawna ze ścisłym rygorem sanitarnym – dezynfekcją i dystansem między stolikami. W kolejkach do kas hipermarketów próżno szukać dwumetrowego odstępu między kupującymi.

15 lutego. Taka data krąży dziś po Internecie jako prawdopodobny dzień otwarcia hoteli. Czy tak się stanie? Jak zwykle, nasuwa nam się tylko jedno słowo: zobaczymy.

 

×

Korzystamy z Cookies. Przeglądając stronę zgadzasz się na zapis Cookie na Twoim urządzeniu